„Turkusowe zarządzanie” brzmi pięknie, prawda? Już samo słowo „turkus” kojarzy się ze spokojem i harmonią. Pierwszy raz o tej koncepcji usłyszałam lata temu. Trochę na studiach, trochę z książek i artykułów. Nigdy jednak nie miałam okazji zobaczyć, jak działa to w praktyce. Brzmiało to raczej jak utopijna wizja firmy.
Aż do niedawna. Spotkałam się ze znajomym, który właśnie zaczął nową pracę. Opowiadał mi, jak wygląda jego stanowisko i codzienność w firmie. Czekałam, aż powie coś w stylu: „mam fajnego szefa” albo „nowy menedżer to porażka”. Tymczasem usłyszałam, że nie ma szefa, i to jako zwykły specjalista, a nie menedżer.
Na początku myślałam, że żartuje. Wytłumaczył mi jednak, że jego zespół sam organizuje pracę, wspólnie podejmuje decyzje i każdy bierze odpowiedzialność za firmę tak, jakby była jego własną. Co więcej, działa to dużo lepiej niż w korporacji, w której pracował wcześniej. Zero gonienia przez menedżerów, zero sztucznych procedur. Za to dużo zaufania i realny wpływ na to, co się robi. I wtedy zaświeciła mi się lampka. To przecież właśnie turkusowe zarządzanie!
Czym jest turkusowe zarządzanie?
No ale o co chodzi z tym całym turkusem?
Kolor nie jest przypadkowy! Pojawił się w książce Frederica Laloux „Pracować inaczej”, w której autor opisał różne „kolory” organizacji, a każdy z nich symbolizuje kolejny etap rozwoju:
- Czerwony (impulsywny):
Styl autorytarny, oparty na władzy i sile oraz strachu (np. gangi oraz wojsko w dawnych czasach). Decyzje podejmuje lider, a lojalność jest wymuszona.
- Bursztynowy (konformistyczny):
Stabilne, sztywne hierarchie, charakteryzujące się porządkiem (Kościół czy armia). Pracownicy podlegają procedurom, a zmiany są powolne.
- Pomarańczowy (nastawiony na osiągnięcia):
Organizacje skupione na sukcesie, efektywności, innowacjach i konkurencji. To dominujący styl w większości współczesnych korporacji, gdzie władza opiera się na kompetencjach, a główną motywacją są pieniądze.
- Zielony (pluralistyczny):
Organizacje stawiające na wartości, partycypację i kulturę wspólnoty. Liderzy słuchają pracowników, a zespoły czują się częścią większej rodziny.
- Turkusowy (ewolucyjny):
To najwyższy stopień ewolucji, który idzie o krok dalej niż styl zielony, odrzucając tradycyjne struktury na rzecz samozarządzania. Symbolizuje dojrzałość organizacyjną, harmonię i równowagę pomiędzy człowiekiem a organizacją, zaufanie i autonomię oraz pracę w zgodzie z misją. Kolor turkusowy łączy zielony (reprezentujący życie i wzrost) z niebieskim (odzwierciedlającym spokój, mądrość i duchowość), obrazując organizacje, które łączą troskę o człowieka z dążeniem do wyższych celów.
Na czym polega turkusowe zarządzanie?
Turkusowe zarządzanie oznacza, że formalny „szef” nie jest potrzebny. Organizacja działa na zasadzie samoorganizujących się zespołów, w których:
W praktyce oznacza to, że firma zamiast kontrolować, stawia na autonomię, partnerstwo i wspólnotę celu. Turkusowe organizacje działają jak żywy, ewolucyjny organizm, a nie jak maszyna, którą można kontrolować.
Opierają się na trzech kluczowych filarach:
- Samozarządzanie (Self-management): Brak tradycyjnych menedżerów – zespoły same podejmują decyzje, a organizacja działa jak zdecentralizowana sieć.
- Pełnia (Wholeness): pracownicy mogą być sobą w pracy, nie muszą „zakładać masek”. Organizacja zapewnia bezpieczne środowisko, w którym liczą się emocje i rozwój osobisty.
- Ewolucyjny cel (Evolutionary Purpose): organizacja rozwija się zgodnie z wewnętrznym celem. Reaguje na zmieniające się warunki i otoczenie, zamiast trzymać się sztywnych planów.
Zalety turkusowego zarządzania
Wady turkusowego zarządzania
Jak wdrożyć turkusowe zarządzanie krok po kroku?
- 1Zmiana mentalności: liderzy i pracownicy muszą zrozumieć, że organizacja to organizm, a nie maszyna.
- 2
Zbuduj kulturę zaufania: jest to fundament działania turkusu. Wymaga transparentności, otwartej komunikacji i braku nadmiernej kontroli. Trzeba stworzyć kulturę, w której ludzie nie boją się popełniać błędów, a otwarta komunikacja to must-have.
- 3Zacznij od małych kroków: wprowadź samoorganizację w jednym zespole pilotażowym.
- 4Przekazuj odpowiedzialność stopniowo: pracownicy muszą mieć czas, aby się jej nauczyć.
- 5Stwórz wspólną misję i wartości: aby ludzie wiedzieli, po co działają i co jest naprawdę ważne dla organizacji.
- 6Dbaj o transparentność: informacje finansowe, strategiczne i operacyjne powinny być dostępne dla wszystkich.
- 7Zrezygnuj z hierarchii i stwórz małe, autonomiczne zespoły: wprowadź struktury sieciowe zamiast tradycyjnych hierarchii, dzieląc organizację na małe zespoły, które mogą samodzielnie podejmować decyzje.
- 8
Ustal zasady decyzyjności: wprowadź metody takie jak advice process (każdy może podjąć decyzję po konsultacji z zainteresowanymi).
- 9Wspieraj rozwój osobisty: poprzez coaching, feedback, oraz zapewnienie przestrzeni na emocje i refleksję.
- 10Wspólne tworzenie reguł: zespoły same ustalają zasady pracy i procedury, co zwiększa ich poczucie odpowiedzialności.
Angielskie zwroty w zarządzaniu turkusowym
Mam dla Ciebie też oczywiście angielskie słownictwo, które warto znać w kontekście zarządzania turkusowego:
„Zarządzanie bez zarządzania” brzmi jak bajka, ale wymaga większej odpowiedzialności i autonomii po stronie pracowników. Zaufanie i otwarta komunikacja są tutaj absolutną podstawą. Jak każdy model, ma swoje plusy i minusy, ale rozmowa ze znajomym uświadomiła mi jedno – naprawdę istnieją firmy, które tak działają, nawet jeśli nie używają określenia turquoise management.







